Już w najbliższą sobotę koszykarze Anwilu rozegrają kolejny ligowy pojedynek. Tym razem w Sopocie z Treflem o godz. 16:00. Podopieczni Igora Milicicia jadą do trójmiasta podwójnie zdeterminowani i zmotywowani, wciąż bowiem mają w pamięci ostatnią wyjazdową wpadkę w Tarnobrzegu. Kolejna nie może się już powtórzyć.

Jeśli Anwil chce liczyć się w walce o najlepsze lokaty w lidze i zapewnić sobie dobre rozstawienie przed play-off, ten mecz musi bezwzględnie wygrać. Oficjalna strona drużyny z Sopotu ten pojedynek przedstawia jako ,,ligowy klasyk, który zawsze niesie ze sobą spory ładunek pikanterii”, podkreślając jednocześnie, że w tym sezonie obie drużyny walczą jednak o zupełnie inne cele. Trudno się z tym faktem nie zgodzić. Anwil celuje w drugie miejsce po sezonie zasadniczym (bilans 21-6), a Trefl Sopot zajmuje 15. lokatę w lidze (bilans 6-22). W ostatnim meczu w Lublinie podopieczni Zorana Marticia odnieśli dopiero swoje pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w tym sezonie wygrywając ze Startem 70:69. Bohaterem naszych sobotnich rywali okazał się Amerykanin Anthony Ireland, który równo z końcową syreną zapewnił wygraną gościom znad morza (akcja poniżej).

Anthony Ireland zagrał dopiero trzecie spotkanie w drużynie Trefla i z miejsca stał się liderem zespołu. To własnie na niego nasi zawodnicy muszą uważać najbardziej. Mierzący 175 cm wzrostu rozgrywający notuje średnio 16 punktów, 3.7 zbiórki oraz 2.3 asysty na mecz. Trzon zespołu tworzą ponadto: Piotr Śmigielski (10.5 pkt, 3.2 zb), Josip Bilinovac (9.1 pkt, 2.6zb) czy środkowy Ater Majok (10.7 pkt, 7.3 zb, 2 bl). Nie można zapomnieć także o dwóch doświadczonych Polakach, takich jak: Marcin Stefański czy Marcin Dutkiewicz.

Po ostatnim zwycięstwie w Lublinie, które przełamało serię porażek, można stwierdzić pół żartem, pół serio, że sopocianie są na fali i będą chcieli to wykorzystać w spotkaniu z Anwilem. Nasz zespół po wygranej z Mistrzem Polski ma z pewnością powody do zadowolenia, ale drużyna Igora Milicicia musi szybko wrócić do rzeczywistości ,,Musimy ochłonąć po tym meczu i twardo stąpać po ziemi” – podkreśla Igor Milicić. Wpadka, która wydarzyła się w Tarnobrzegu, nie może się przecież powtórzyć. Nawet nie ma prawa, choć zawsze należy pamiętać, że to tylko sport. Nie da się także ukryć, że Anwil u siebie (bilans 13-0) i Anwil na wyjazdach (bilans 8-6), to dwa inne zespoły. Włocławianie będą chcieli właśnie ten wyjazdowy bilans nieco podreperować w Sopocie.

W naszym zespole większość zawodników jest zdrowa i gotowa do walki. Pod znakiem zapytania stoi jedynie występ Michała Chylińskiego oraz od dłuższego czasu Chamberlaina Oguchiego ,,Michał Chyliński ma pewne problemy z nadgarstkiem oraz przedramieniem. Wszystko wskazuje na to, że obecne kłopoty nie są jednak związane z poprzednią kontuzją. Na ten moment nie wiemy czy zagra w Sopocie” – mówił w rozmowie z Anwil24.pl Michał Fałkowski, Media Manager Anwilu Włocławek.

Nie wiadomo także, czy z zespołem do Sopotu wybierze się Chamberlain Oguchi ,,Przed meczem z Siarką Oguchi poinformował, że czuje ból w plecach. Reprezentant Nigerii ma problemy z takim samym urazem, z którym zmagał się już jakiś czas temu. Dzisiaj trudno powiedzieć, kiedy będzie mógł wrócić do gry” – dodaje Michał Fałkowski.

Reszta koszykarzy jest zdrowa i zapowiada w Sopocie walkę o każdy centymetr boiska. Wszyscy mają świadomość, że zbliża się decydująca faza sezonu, a jeden błąd może zniweczyć pracę wielu ostatnich miesięcy. O takim scenariuszu w Anwilu jednak nawet nie chcą słyszeć. Obecność na meczu zapowiada także Stowarzyszenie Kibiców Anwilu ,,H1”.

Trefl Sopot – Anwil Włocławek, sobota 09.04, godz. 16:00. Transmisja meczu tradycyjnie na portalu Emocje.tv.

7
Dodaj komentarz

avatar
7 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
masakraWojtekKluchamarekKola Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Przemek
Gość
Przemek

Tyreek Duren nie jest graczem trefla.

Auron
Gość
Auron

Po Siarce Tarnobrzeg to pewni tym razem nasi wyjdą skupieni na maxa. I dobrze, bo Trefl ma kilko fajnych graczy…

Kola
Gość
Kola

Ten nowy grajek w Sopocie nieźle się w komponował do drużyny. Skiba i Łączka będą mieli dużo biegania za nim hehe 🙂

marek
Gość
marek

Wyjda skupienie ale dzis na balety

Klucha
Gość
Klucha

Anwil jedzie zaorac Sopot przed sezonem uprawnym

Wojtek
Gość
Wojtek

Brawo Klucha tak trzymac , bo nasz Anwil najlepszy w Polsce jest

masakra
Gość
masakra

koncowka w wykonaniu naszych to parodia koszykowki. trefl dal im 3 szanse na remis a oni sami wypuscili pilke z rąk.najpierw trefl stracil pilke co wykorzystal jelinek,pozniej trefl przy bezsensownym faulu laczynskiego nie trafil 2 wolnych stelmach zbiera i wybija pilke o naszego zawodnika i strata haha . pozniej znow faul trefl trafia tylko 1 rzut, jest 3 pkt przewagi .co robi stelmach? przy podaniu pilki do jelinka popelnia strate gdzie jelinek w ogole nie byl szczegolnie kryty hehe . w ogolo o co chodzi z taktyka milicia gdzie bodajze cala ostatnia kwarte nie gral ani tomaszek i bristol ktorzy… Czytaj więcej »