Anwil Włocławek z przytupem powrócił na europejskie parkiety i w środowy wieczór bez przeszkód pokonał w pierwszym meczu grupowym BK Ventspils 78:99,

Taki Anwil chcielibyśmy oglądać zawsze. Po porażkach w meczu o Superpuchar i ligowym spotkaniu z Asseco Arką Gdynia wiele osób nie dawało szans naszemu zespołowi w Lidze Mistrzów. Na szczęście wszelkie wątpliwości podopieczni Igora Milicicia rozwiali już w pierwszych minutach spotkania – rzutem za trzy punkty mecz otworzył Walerij Lichodiej a po 3 minutach było już 11:5 dla włocławian. W pewnym momencie w naszej drużynie zapanowała niemoc i przewaga stopniała do dwóch punktów, jednak wykorzystane osobiste Zyskowskiego i bardzo dobra obrona nie pozwoliła gospodarzom na wyrównanie a my skutecznie zaczęliśmy odrabiać straty i powiększać przewagę. Po pierwszej kwarcie na tablicy wyników widniało 14:31.

Zespół BK Ventspills na początku drugiej kwarty przejął inicjatywę przechwytując kilka piłek, ale w ciągu 2:30 minuty zdobył tylko dwa punkty, padło wiele rzutów niecelnych a zawodnicy gospodarzy wyglądali na bardzo pogubionych i zaskoczonych takim obrotem spraw. W połowie drugiej kwarty prowadziliśmy już 41:19.

Przez resztę spotkania Anwil miał wszystko pod kontrolą chociaż w czwartej kwarcie dał się nieco zaskoczyć i po kilku akcjach gospodarzy przewaga stopniała do… 17 puntków (45:62). Włocławianie nie dali jednak za bardzo rozkręcić się rywalowi i ponownie wzięli się do ataku powiększając przewagę punktową. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 78:99

Ventspils: Arledge 21, Lomazs 16, Beane 11, Freimanis 8, Johnson 8, Gulbis 5, Jakovics 5, Grinbergs 2, Jurevicius 2

Anwil: Michalak 22, Zyskowski 17, Lichodiej 15, Sobin 12, Simon 11, Mihailović 8, Szewczyk 8, Łączyński 3, Wadowski 3

3
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
YhhgMatiLewy Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Lewy
Gość
Lewy

Brawo!

Mati
Gość
Mati

Czy tak czy siak o ile chcemy walczyć o najwyższe cele to w polowie sezonu za wadowskiego parzyka mirkowica zawodnik na 4/5 czarnoskóry mocny oraz zawodnik na 2/3 szybki skoczny czarnoskóry. Aktualnie nie jest źle ale zmiany w trakcie sezonu będą potrzebne za dużo niepotrzebnych graczy zajmujących miejsce.

Yhhg
Gość
Yhhg

Znawca!!! Wiesz co to jest przepis o 2 Polakach na parkiecie???