My właściwie cały czas jesteśmy w takim cyklu treningowym, który przygotowuje nas do fazy play-off – zdradził po meczu z warszawską Legią, Szymon Szewczyk dla Polsat Sport Extra.

Nasz środkowy na początku odniósł się do wczorajszego zwycięstwa ,,Zdawaliśmy sobie sprawę, że Legia nie jest łatwym przeciwnikiem. To, że wygraliśmy dziś taką różnicą punktów, to jest po części także nasza wina, bo prowadziliśmy już różnicą ponad 20 oczek i powinniśmy utrzymywać tę przewagę” – analizuje Szewcu. Anwil faktycznie po raz kolejny zagrał bardzo zespołowo. W meczu z HydroTruck Radom, Rottweilery zanotowały aż 30 asyst, a wczoraj 25.

,,Pokazaliśmy kawał dobrego basketu, dzieliliśmy się piłką. Nie widziałem jeszcze statystyk, ale z tego co mi wiadomo, to sześciu graczy miało 10 lub więcej punktów. To pokazuje naszą zespołowość” – dodaje podkoszowy Anwilu.

Doświadczony Rottweiler odniósł się także do ostatnich tygodni, w których Anwil ostro trenuje, co niestety czasem widać na parkiecie. Ma to jednak zaprocentować w najważniejszej części sezonu ,,Ostatnio naprawdę bardzo ciężko trenowaliśmy. Przed tym przegranym meczem z Koszalinem, mieliśmy tydzień takich bardzo intensywnych treningów, co było zresztą widać w tamtym spotkaniu. Pierwsza kwarta była wtedy dla nas świetna, później ta intensywność drastycznie spadła.”

,,My właściwie cały czas jesteśmy w takim cyklu treningowym, który przygotowuje nas do fazy play-off, gdy będziemy grali na maksymalnej intensywności co dwa, trzy dni. Dopiero chyba jutro mamy jeden dzień wolny. Treningi obecnie są bardzo intensywne, co widać czasem na parkiecie, ale nasz sztab szkoleniowy ma doświadczenie i wiedzą, co robią” – zakończył Szewczyk.

Już w najbliższą sobotę kolejny mecz w Hali Mistrzów, tym razem z Miastem Szkła Krosno.

 

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Joe Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Joe
Gość
Joe

A ja bym ściągnął Gortata na te 3 miesiące dać jemu jakieś pieniądze, bo tak czy owak będzie chciał trzymać formę a z Włocławka do rodzinnego miasta Łodzi nie ma zbyt daleko. Wakacje jak znalazł dla Gortata a zawsze by pomógł