Z Anwilem 24h na dobę: Z nieba do piekła

Wynik wczorajszego meczu Anwilu z AZS-em Koszalin poszedł w świat. To już co prawda historia, ale jak do tego doszło? Zapraszamy do przeglądu wydarzeń z Twittera.

 

Anwil miał za sobą dwa wyjazdowe zwycięstwa: ze Spójnią Stargard i na zawsze trudnym terenie w Szczecinie z Kingiem. Przed sobą zaś serię pięciu meczów w Hali Mistrzów z rywalami, z którymi nie powinien mieć większego problemu. Przynajmniej na samym początku. Przed meczem nawet Ivan Almeida trafiał z zamkniętymi oczami, choć jak sam otwarcie przyznaje, optymalna forma będzie w jego przypadku dopiero za minimum miesiąc.

Nic nie zapowiadało katastrofy.


Fantastyczny początek Rottweilerów…


A później było już tylko gorzej


Kolejne pudło w końcówce i chyba najbardziej szokująca i najbardziej bolesna porażka w tym sezonie stała się faktem.


Radości nie było końca…


A we Włocławku tylko szok i niedowierzanie


Można powiedzieć, że jaka gra, taki doping


Przynajmniej jeden nie zawiódł


No nie wypada…


No co, powiedział prawdę


Pamiętamy, że też tak mieliśmy! Ale w czerwcu 


Sensacja we Włocławku to oczywiście ,,klikalny’’ temat w ogólnopolskich mediach


Po porażce z AZS-em już lecią pierwsze głowy. Taki żart 


A co tam. Przeżyjmy to jeszcze raz…

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o